Błażej Brzeźny

96frames | 01

Całkowite i ostateczne porzucenie 96frames wydawało mi się niedorzecznością. To dobra idea, którą niestety źle sprzedałem. Przyznałem się wam do tego w osobnym wpisie, więc nie będę tutaj dublował jego treści. Niemniej jednak obiecałem, że wrócę. Wrócę ja oraz czterosekundowe animacje. Oto więc ten dawno zapowiedziany powrót. Zmieniłem formułę na znacznie swobodniejszą. Być może zawsze powinna taka być? Okaże się wkrótce.

Zanim zaprezentuję wam efekty tej – jak się okazało – dość nieskomplikowanej pracy, pragnę was przeprosić za tę krótką przerwę w dostawie nowych treści. Miałem trochę więcej różnych rzeczy na głowie i znacząco spadła mi produktywność. Wiem, że zagląda tu niewiele osób i pewnie niewielka część z nich czyta to, co wypłukuję z siebie w postaci krótszych lub dłuższych monologów, ale niezależnie od tego ilu miałbym okazjonalnych czytelników/zaglądaczy jestem im (a właściwie wam) winien przeprosiny. Sobie również, bo trochę zaburzyłem swój własny harmonogram. Przepraszam więc i obiecuję poprawę. Czy to się uda? Okaże się wkrótce.

Oto moje lutowe 96klatek, zamknięte w całkiem przyzwoitej pętli, na początek animatik:



A następnie, danie główne:



Zasadniczo, uwinąłem się z całym zadaniem w mniej niż osiem godzin, ale dużo czasu spędziłem robiąc rzeczy których finalnie nie wykorzystałem. Standard.

Zobaczymy, co uda mi się dowieźć wam w marcu!
Do zobaczenia wkrótce!

Od jakiegoś czasu robię to, co lubię, dumnie nazywając to pracą. Jestem dobrze zorganizowany i bardzo nie lubię gdy ktoś wprowadza chaos do mojego ułożonego świata. Zdarza mi się komponować muzykę, zwłaszcza gitarową. Pisuję również wiersze, ale głównie jesienią. Mam wiele ambitnych planów. Wszystkie realizuję.

0 Comments

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *